I Treni Inerti "Ura"

z serwisu muzycznego EMD - emd.pl/wiki

right

Wydania

Utwory

  1. Osso - 15:43
  2. Ara - 6:15
  3. Level - 15:12
  4. Aérea - 19:07

Muzycy

Oceny słuchaczy

  • Grafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-empty.png 9 - Kanapa
  • Grafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-empty.pngGrafika:11px-star-empty.pngGrafika:11px-star-empty.png 7 - słuchałem trzy razy, ale jakoś nie może to do mnie trafić.spokojnie obyłbym się bez pierwszego utworu, reszta ma kilka ciekawych 'momentów'. 3um 01:03, 29 paź 2006 (CEST)

Recenzje

W muzyce tria Barberán, Davis, Monteiro można znaleźć wiele elementów przypisywanych redukcjonizmowi, owej wyciszonej, introwertycznej odmianie swobodnej improwizacji dość szeroko rozpowszechnionej na przełomie wieków. Posługiwanie się nietypowymi - przede wszystkim tymi, których owocem jest dźwięk ledwie o ton głośniejszy od oddechu - sposobami artykulacji, swoisty minimalizm formy przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej „gęstości” brzmienia, nasycenie muzyki efektami sonorystycznymi, wykorzystanie ciszy jako pełnoprawnego środka wyrazu – o niczym nie zapomniano. Jednak sprawa nie jest tak oczywista, jak może się zdawać, ponieważ „Ura” jest płytą, którą niezwykle trudno jest zaszufladkować. Oto obok ciszy, pojawiają się fragmenty głośne, nawet wręcz bolesne w swej – należy to jednak przyznać, dość krótkotrwałej - intensywności. To najczęściej właśnie wtedy Barberán i Davis powracają do naturalnych dźwięków swoich instrumentów. Kontrast sprawia, że w tych momentach muzyka osiąga surowe, choć być może nieco kostropate, piękno zardzewiałego przęsła. Owo metaliczne skojarzenie wywołane jest przez szorstkie brzmienie trąbki, a właściwie trąbek, bo zarówno Ruth Barberán, jak i Matt Davis nimi właśnie się posługują. Teoretycznie całe instrumentarium jest akustyczne – trzeci z muzyków, Alfredo Costa Monteiro, używa akordeonu, jednak poszerzenie palety uzyskiwanych dźwięków, czy też może wręcz zastąpienie jej zupełnie inną niż zwykle, powoduje, że brzmienia z jednej strony dość często budzą skojarzenia z tymi, które pochodzą z instrumentów elektrycznych, z drugiej zaś z odgłosami otaczającego świata. Nie wiem z jakiego powodu ta międzynarodowa grupa (Barberán urodziła się w Barcelonie, Davies w Londynie, a Monteiro w Porto) nazwała się „I treni inerti”. Nie sądzę, by chodziło wyłącznie o palindrom, bo ten przecież można otrzymać w każdym języku. Zapewne chodziło o oddanie ducha muzyki i to chyba się udało, ponieważ brzmienia i sama muzyka rzeczywiście budzą pewne skojarzenia z nazwą, jednak posłużenie się językiem włoskim sprawia, że mnie nagrania zawarte na „Ura” przywołują na myśl opowiadania Dino Buzzatiego oraz obrazy Giorgio de Chirico. Tak jak one, ta muzyka jest niezwykle precyzyjna, ascetyczna, a przecież jednocześnie nadzwyczaj obrazowa, tajemnicza i lekko niedopowiedziana. Rozciągnięta pomiędzy ciszą a hałasem pełna jest napięcia i niepokoju, a równocześnie wyciszona i stonowana; statyczna i urozmaicona, całkowicie improwizowana i jednocześnie niezwykle przemyślnie ukierunkowana, wręcz skomponowana, pełna jest sprzeczności, które jednak nie tylko jej nie osłabiają, lecz sprawiają, że staje się wielowymiarowa, kompletna i w pełni przekonująca..

Zobacz też

  • info (http://www.creativesourcesrec.com/catalog/catalog_006.html) na stronie wytwórni
  • recenzja bagatellen (http://www.bagatellen.com/archives/reviews/000169.html)



Personal tools